Jak to policzyć

3-5 zdjęć: gdy potrzebujesz tylko podstaw

To dobry zakres, jeśli chcesz odświeżyć LinkedIn, dodać zdjęcie na stronę “o mnie”, stopkę maila i jedno lub dwa zdjęcia do publikacji. W takim przypadku często wystarcza headshot albo krótka sesja z małą liczbą setupów.

12-25 zdjęć: gdy publikujesz regularnie

To zwykle najlepszy punkt dla marki osobistej: kilka portretów, kilka kadrów przy pracy, poziome zdjęcia do strony i social mediów oraz warianty pionowe pod stories, miniatury i prezentacje. Taki bank materiału daje swobodę przez kilka miesięcy.

30+ zdjęć: gdy prowadzisz kilka formatów treści

Jeśli łączysz stronę, newsletter, podcast, social media, szkolenia i publikacje, większy pakiet ma sens. Ważne jednak, żeby zdjęcia były planowane pod konkretne użycia, a nie robione “na zapas”.

Praktyczne scenariusze

Ekspert lub specjalistka

Najczęściej wystarcza 8-15 zdjęć: 2-3 mocne portrety, kilka ujęć przy pracy i warianty poziome oraz pionowe do strony i social mediów.

Freelancer lub founder

Zwykle lepiej sprawdza się 12-25 zdjęć, bo komunikacja jest szersza: oferta, zaplecze pracy, social media, prezentacje i materiały sprzedażowe.

Twórca lub marka z dużą częstotliwością publikacji

Tu sens ma większy bank materiału i większa różnorodność scen. Inaczej zdjęcia bardzo szybko zaczynają się powtarzać.

Pytania i odpowiedzi

Najczęściej pytacie o to przed sesją

Czasem tak, ale tylko wtedy, gdy naprawdę potrzebujesz jednego lub kilku prostych portretów. Jeśli publikujesz regularnie i chcesz pokazać sposób pracy, sama twarz zwykle nie wystarcza.

Dla wielu ekspertów i freelancerów 12-25 zdjęć wystarcza na kilka miesięcy regularnej komunikacji. Wszystko zależy od tego, jak często publikujesz i czy prowadzisz kilka kanałów naraz.

Jeśli startujesz lub odświeżasz całą komunikację, większa sesja ma sens. Jeśli chcesz regularnie aktualizować wizerunek, lepiej sprawdzają się krótsze sesje co kilka miesięcy.

Chcesz dobrać zakres zdjęć do realnego planu publikacji?

Na konsultacji mogę rozpisać, ile kadrów warto przygotować pod stronę, LinkedIn, newsletter, social media i prezentacje, żeby nie przepłacać za materiał, którego później nie użyjesz.